Klasyk nad klasyki, sour na bazie whisky jest jednym z moich ulubionych koktajli oraz jednym z pierwszych, których przygotowania chciałem się nauczyć. Whisky sour spotykałem już w różnych lokalach, od różnych autorów, w różnych postaciach i wariacjach. Soury jako takie wydają mi się niezwykle wdzięczne do rozbudowy i tworzenia świetnych twistów, a sour na whisky, w mojej prywatnej hierarchii tuż za sourami na ginie, jest tym koktajlem, który szczególnie warto umieć przygotować samemu. Już niejedną osobę do tego przekonałem i mam nadzieję, że jeszcze niejedną przekonam. A zatem dziś krótko i na temat: czas na whisky sour.

W klasycznym whisky sour stosuję łatwe do zapamiętania proporcje składników: trzy porcje whisky, dwie porcje soku z cytryny i jedną porcję syropu cukrowego. Do shakera wlewamy zatem:

  • 45 ml whisky
  • 30 ml soku z cytryny
  • 15 ml syropu cukrowego

Kiedyś o tym pisałem, ale dla pewności: syrop cukrowy to nic innego jak cukier rozpuszczony w wodzie w proporcjach 1:1. Szklanka cukru rozpuszczona w szklance wody.

  • do shakera dodajemy też kilka kropel gorzkich bittersów ziołowych – angostury.
  • na koniec dodajemy białko jaja kurzego. Jajo wcześniej oczywiście parzymy, oddzielamy żółtko od białka. Białko myk, do szejkera, żółtko na inną okazję

Koktajl można przyrządzić również bez białka – jeżeli jednak nie ma ku temu przeciwwskazań, zachęcam, żebyście spróbowali. Białko nadaje naszemu koktajlowi puszystości, na jego wierzchu tworzy przyjemną pianę a sam koktajl nabiera przyjemnej konsystencji.

Zamykamy szejker i wstrząsamy na sucho, bez lodu, by dobrze napowietrzyć białko. Następnie otwieramy szejker, wypełniamy lodem i czynność powtarzamy. Po wstrząśnięciu przelewamy przez sito do wypełnionej kośćmi lodu szklanki. Aromatyzujemy i ozdabiamy zestem z cytryny. Serwis! Klasyczne whisky sour gotowe!