Jack Daniel, John Walker, George Ballantine i paru innych. Tych panów znamy doskonale; nazwiska zdobią nazwy gorzelni a alkohole z portfolio ich marek zna niemal każdy. Produkcją whisky zajmują się najczęściej mężczyźni, oni stoją za markami, oni też zazwyczaj odpowiadają za smak – z ręką na sercu, czy ktoś słyszał o gorzelni, w której master blenderem byłaby kobieta?

Jak się okazuje – takie destylarnie istnieją. W tekście Whisky-Making Not Just for Men Anymore pojawia się m.in. nazwisko Nancy Fraley, master blender w amerykańskiej destylarni Joseph A. Magnus.

W publikacji pojawiają się również sylwetki kilku innych kobiet – warto przeczytać. Wygląda na to, że powoli coś zaczyna się zmieniać w świecie whisky.

Boom na alkohole starzone powoduje, że temat whisky przyciąga uwagę coraz więcej kobiet. Czy to widać na co dzień? Nie mam porównania, nie siedzę w temacie od lat nastu, by móc uczciwie porównać. Ale, co widać na relacjach z co niektórych wydarzeń, są panie, które uczęszczają na branżowe festiwale, takie, które prowadzą tematyczne blogi, tak w kraju jak i za granicą, czy też takie, które zwyczajnie whisky i burbonami się interesują. I, jeśli wierzyć autorowi wspomnianego tekstu, coraz więcej pań można spotkać też w zespołach producentów.

Kobiety są tu nadal w mniejszości; sam zerkając na statystyki bloga widzę, że na jedną panią przypada trzech panów i idę o zakład, że na innych stronach sytuacja nie wygląda lepiej. Ale kto wie, może już niebawem to kobiety przejmą stery destylarni, wydarzeń i mediów tematycznych?

Ależ to by była ciekawa rewolucja! Jestem ciekawy, jak whisky jest i będzie postrzegana przez kobiety. Znam kilka pań, które gustują w likierach na bazie whisky czy burbonów. Znam też kilka takich, które tolerują samą whisky, tak w czystej formie jak i prostych miksach czy koktajlach. Zazwyczaj panie te wybierają butelki słodsze, łagodniejsze; pojedyncze ich sympatie wędrują do „mrocznych” klimatów Islay.

A jak jest z Wami?

Ciekawi mnie, które butelki, miłe Panie, wskazałybyście jako odpowiednie dla Was. Takie, które lubicie i które poleciłybyście swoim koleżankom albo których same chętnie byście spróbowały. Które butelki umieściłybyście w zestawieniu „TOP 10 whisky dla kobiet”? A może miałybyście własny pomysł na whisky? Dajcie znać w komentarzach!