Często mylony z whisky, czasem mniej popularny, niekiedy niedoceniany. Mimo to posiadający mnóstwo uroku i charakterystycznego smaku. Różny od whisky, mający bogatą tradycję. Dziś parę słów na temat burbonu – narodowego alkoholu Amerykanów.

1. W Kentucky jest więcej beczek z burbonem niż samych mieszkańców

Tak, to prawda. Według danych z 2014 roku Kentucky zamieszkuje nieco ponad 4,4 mln ludzi. Cały zaś, leżakujący tam burbon dojrzewa w około 5,6 mln beczek (dane na 2014). Przy produkcji burbonu w Kentucky zatrudnienie znajduje ponad 15 tysięcy osób.

A jest przy czym pracować: na przestrzeni kilkunastu lat produkcja burbonu w Kentucky wzrosła o ok. 170% (wzrost z 485 tysięcy beczek w 1999 do 1,3 miliona w 2014).

źródło

2. Burbon to nie tylko Kentucky

Około 95% produkowanego burbonu pochodzi z Kentucky. Nie znaczy to jednak, że destylarni nie znajdziemy poza granicami stanu. W całych Stanach Zjednoczonych możemy odnaleźć wiele różnych destylarni, m. in. Finger Lakes (McKenzie Bourbon), Yellow Rose (Yellow Rose Outlaw Bourbon), Dry Fly (Dry Fly Washington Bourbon 101), Wuthilltown Spirits (Hudson Baby Bourbon) czy KOVAL.

Z tej ostatniej kilka zdjęć poniżej.

Destylarnia KOVAL, Chicago

Destylarnia KOVAL, Chicago

Destylarnia KOVAL, Chicago

Destylarnia KOVAL, Chicago

3. Czym jest burbon

Żeby burbon móc nazwać burbonem, musi on także zostać wyprodukowany na terenie Stanów Zjednoczonych. Ale to dopiero początek.

Zgodnie z amerykańskim prawem burbon musi być wyprodukowany w minimum 51% z kukurydzy, jego maturacja zaś musi odbywać się w nowych, dębowych beczkach. W dużej mierze to właśnie kukurydza odpowiada za charakterystyczną słodycz burbonów, której brak whisky. Beczki, w których leżakują destylaty, są od wewnątrz wypalane – to pomaga w nabraniu koloru oraz we wchłonięciu pożądanych aromatów. Moc butelkowanego burbonu musi mieścić się w granicach 40%-80% ABV.

Przygotowane w ten sposób beczki mogą zostać użyte wyłącznie jeden raz. Nie oznacza to, że stają się bezużyteczne – to w nich właśnie często dojrzewa chociażby szkocka whisky.

źródło

Destylarnia Four Roses, Kentucky

Destylarnia Wild Turkey, Kentucky

Destylarnia Willett, Kentucky

4. Dlaczego burbon?

Historia burbonu nie jest dobrze udokumentowana, trudno tu o pewne źródła. W odniesieniu do samej nazwy istnieją dwie, najczęściej spotykane teorie dotyczące pochodzenia nazwy „burbon”. Jedna zakłada, że nazwa trunku powstała ku czci francuskiej dynastii Burbonów.

Druga z teorii kwestionuje wątek francuski i źródła nazwy upatruje w Hrabstwie Bourbon w Kentucky, gdzie rzekomo zapoczątkowano produkcję, lub Bourbon Street w Nowym Orleanie, gdzie alkohol miał być sprzedawany.

Wszystko to pozostaje na razie w sferze domysłów i interpretacji. Wiadomo natomiast, że burbon prawdopodobnie przyczyniał się do rozwoju niektórych wątków historii Stanów Zjednoczonych. Henry Clay, członek Izby Reprezentantów oraz Senator ze stanu Kentucky na swoje podróże do Waszyngtonu zwykł zabierać beczułkę burbonu i częstować nim innych polityków. Kto wie, być może właśnie dzięki temu dorobił się przydomku „Great Compromiser”.

źródło

5.Jak pić burbon?

Odpowiedź może być tu tylko jedna: podobnie jak w przypadku whisky, burbon należy pić tak, jak samemu ma się ochotę.

Burbon jest fantastyczny w czystej postaci do degustacji, doskonale wówczas pokazuje swoją słodszą stronę. Nie inaczej jak ze szkocką, nie popełnimy również faux-pas prosząc barmana o szklankę burbonu na lodzie. Jedna, dwie kostki nie wyrządzą krzywdy. Sam burbon jest również składnikiem wielu świetnych koktajli i nie należy się go w tej postaci obawiać.


Jeżeli macie swoich ulubionych przedstawicieli burbonu, albo jeżeli znacie przepisy na rewelacyjne, sprawdzone koktajle z burbonem – koniecznie dajcie znać w komentarzach. Dzięki!

 

 

Destylarnia Jim Beam, Kentucky